Byłem sobie na Osowej Górze.
Środa, 10 września 2008
· Komentarze(0)
Byłem sobie na Osowej Górze. Asfaltami przez luboń - puszczykowo. Fajna górka i widać uczęszczana przez cyklistów , podjazdy dość strome. Wszystkie 3 asfaltowe od strony Mosiny zaliczone jeden leśny zjazd i podjazd tą samą ścieżką...trza by było się tam bardziej zakręcić. Ciekawe miejsce i należy do WPN-u.
V max - 64,24 km/h
V max - 64,24 km/h



